Koczownicy.pl
Ludy Europy Wschodniej
 
Komsomolskii Podsiołok 2008
Efekty konserwacji wybranych egzemplarzy kamiennej rzeźby antropomorficznej.


Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.
Podczas prac,   
konserwatorskich, lipiec 2008.   

03 lipca 2008 roku ekipa archeologów i konserwatorów z Polski i Czech przybyła do przysiółka Komsomolski Podsiołok, w rejonie wołnowachskim, na miejsce wyznaczone na bazę naukową. W tym samym dniu odbyto krótką kwerendę na stanowisko archeologiczne oraz na miejsce ekspozycji połowieckich stel antropomorficznych przy Vielikoanadolskim Muzeum Lasu. Muzeum posiadało w swej kolekcji 24 egzemplarze rzeźb, z czego 20 podstawą umocowano w murku, obłożonym kamieniami. 4 dalsze –będące w najgorszym stanie, wkopano w trawnik przed budynkiem muzeum.Całość wyglądała przygnębiająco, jakkolwiek posągi wywarły ogromne wrażenie tak na konserwatorach, jak i archeologach. Po krótkiej naradzie stwierdzono, że zamiast planowanych 3 posągów studenci konserwacji pod kierownictwem dyplomowanego konserwatora rzeźby wykonają techniczną konserwację takiej ilości stel, jaką zdołają zabezpieczyć w określonym terminie pobytu (3 tygodnie) oraz przy pomocy tej ilości substancji chemicznych, którą dysponowała ekipa.

Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.
Podczas prac   
konserwatorskich, lipiec 2008.   
Kolejne dni upływały na pracach i rozwiązywaniu licznych problemów technicznych. W warunkach ukraińskich niemożliwym stało się zakupienie ligniny i acetonu – substancji zakazanej w tym kraju. Aceton pomógł zdobyć jeden z przyjaciół, który dostarczył także maszynę do mycia rzeźb pod ciśnieniem. Pierwszą czynnością, jaką wykonali konserwatorzy i część archeologów, było uprzątnięcie stert śmieci i zgniłych liści wokół stel, przycięcie gałęzi zagrażających bezpieczeństwu posągów oraz wykopanie rowków drenujących, dzięki którym woda opadowa odprowadzona została od podstawy murku. Akcja sprzątania była najbardziej precedensową i stała się głównym tematem newsów telewizyjnych i pierwszych stron gazet. W stercie śmieci znaleziono 3 rozbite kamienne posągi, które trafiły do muzeum w Doniecku. Leżały tam prawdopodobnie 30 lat. Nie zważając na drobne trudności (jak zdobycie 150 m przewodu elektrycznego czy gumowego węża) przystąpiono do czyszczenia stel. Po usunięciu grubej warstwy patyny, zanieczyszczeń oraz mchów i porostów konserwatorzy przystąpili do odkuwania starych kitów i betonowych plomb, widocznych dopiero po odczyszczeniu. Posągi umyto przy pomocy detergentów i szczotek o różnej miękkości włosia, a następnie kilkakrotnie obficie je płukano przy pomocy agregatu wysokociśnieniowego.
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.   
Proces ten miał na celu odczyszczenie i odsolenie rzeźb, gdyż nie było możliwości wykonanie tej ostatniej czynności metodą swobodnej migracji soli do rozszerzonego środowiska. Ten etap prac pozwolił autorowi zweryfikować dane, zawarte w pracy S.A. Pletniewej. Ujawnił gatunki surowca, z którego wykonano posągi. Okazało się, że 2 stele wykuto w granicie, 1 wykonano z muszlowca, a pozostałe z piaskowca drobno- lub gruboziarnistego o różnym zabarwieniu. Kierujący pracami konserwator podjął decyzję o odkuciu betonu z dolnych części posągów, w wyniku czego odkryto wyobrażenia obutych goleni i stóp oraz ujawniono detale zdobnicze, dotąd niewidoczne. Po tym zabiegu okazało się, że 10 stel należy opracować od nowa. Publikacja z 1974 roku nie klasyfikowała ich ze względu na brak dostępu do istotnych detali, zasłoniętych murkiem, który miał na celu „eksponowanie i równocześnie zabezpieczenie” rzeźb przed złodziejami oraz nie uwzględniała istotnych detali części stroju. Rzeźby pokryto następnie roztworem substancji biobójczej przy pomocy pędzli oraz nastrzykiwania i zawinięto w folie, by usunąć mikroorganizmy w głębszych warstwach struktury kamienia.
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2008.   
W odsolonych obiektach zabezpieczono spękania zabiegiem iniekcji specjalnym spoiwem. Następnie przystąpiono do wykonywania uzupełnień ubytków mechanicznych i naturalnych, powstałych w wyniku działalności atmosferycznej (głównie wody), przy pomocy odpowiednich zapraw i pigmentów. Największym wyzwaniem było wykonanie destruktu odbitej głowy na jednej ze stel męskich. Ostatnią czynnością było pokrycie rzeźb impregnatem, wzmacniającym strukturę kamienia i zabezpieczającym go przed niekorzystną działalnością czynników atmosferycznych.

Ekipa archeologów i konserwatorów z Polski, Czech i Ukrainy, lipiec 2008.
Ekipa archeologów i konserwatorów   
z Polski, Czech i Ukrainy, lipiec 2008.   

Prace konserwatorskie przeprowadzone na stelach antropomorficznych w sezonie badawczym 2008 przez krakowski zespół należą do pierwszych tego typu działań na terenie Ukrainy. Założeniem programu jest ratowanie tych kamiennych posągów przed dewastacją i zniszczeniem. Podczas pobytu okazało się także, że nie mniej ważne jest edukowanie zarówno ludności miejscowej, jak i licznie odwiedzających po serii audycji telewizyjnych i publikacjach prasowych to miejsce turystów. Świadomość historyczna jest niestety nikła, choć zdarzały się spotkania z ludźmi zdającymi sobie sprawę z wartości narodowej tych i innych grup zabytków i ubolewających nad kompletnym brakiem zainteresowania ich losem przez władze i własnych rodaków. Czy ten pionierski program będzie kontynuowany, zależy nie tylko od inicjującego ten proces autora, gotowego w każdej chwili zorganizować ekspedycję złożoną z fachowców z dziedziny archeologii, konserwacji zabytków i nauk pomocniczych. Nie wystarcza tu pasja jednostki ani bezinteresowność przyjaciół.

Rzeźby po konserwacji w sezonie 2008, stan wiosną 2009.
Rzeźby po konserwacji   
w sezonie 2008, stan wiosną 2009.   
Kontynuacja zależy przede wszystkim od władz szczebla lokalnego, obwodowego i ministerialnego Ukrainy, w chwili obecnej kompletnie niezainteresowanych ratowaniem zabytków tej klasy, od ilości środków finansowych, niewspółmiernie małych w stosunku do żądań i nietrafionych pomysłów ludzi zarządzających ukraińskimi placówkami muzealnymi (jak to ma miejsce np.: w Dniepropietrowsku – miejscu przechowywania największej kolekcji stel antropomorficznych, gdzie żąda się astronomicznych sum na szklaną kopułę, nie myśląc o zabezpieczeniu posągów czy chociażby ich mechanicznym odczyszczeniu) oraz chęci współpracy między badaczami polskimi, a ukraińskimi i rosyjskim, chcącymi zmienić obecną sytuację, gotowymi na organizowanie kolejnych ekspedycji oraz chcących nauczyć się metod ratowania kamiennych zabytków. Intencją autora jest pokazanie, że przy niewielkim aczkolwiek istotnym wsparciu logistycznym Okręgowego Muzeum Krajoznawczego w Doniecku, skromnym wsparciu finansowym ze strony polskich instytucji naukowych i fundacji oraz dzięki grupie zaangażowanych naukowców i przyjaciół można poczynić imponujące kroki w dziedzinie ratowania skarbów stepów nadczarnomorskich w jednym tylko sezonie badawczym.
Rzeźby czekające na konserwację planowaną w sezonie 2011.
Rzeźby czekające na konserwację    
planowaną w sezonie 2011.   

Z przykrością nadmienić należy, iż polskie fundacje, oficjalnie propagujące współpracę (także kulturalną i naukową) z Ukrainą odmawiały pomocy w organizacji i finansowaniu tego projektu, zasłaniając się statutami lub brakiem środków. Jest to niezrozumiałe dla autora działanie, jakkolwiek cenne ze względu na doświadczenie, gdzie nie należy zwracać się o wsparcie.

Żaden z uczestników ekspedycji nie pobierał za swoją pracę wynagrodzenia, wszyscy przyjechali na własny koszt. Symboliczne kwoty rekompensujące koszty podróży uzyskali jedynie studenci IAUJ z funduszu uniwersyteckiego. Na koniec warto nadmienić, że gdyby oszacować rzeczywiste koszty robocizny i zakupu specyfików, nie licząc dojazdu, zakwaterowania i wyżywienia, za które Muzeum musiałoby zapłacić dyplomowanym konserwatorom, suma ta wyniosłaby ponad 14 tysięcy Euro.

Efekty konserwacji wybranych egzemplarzy kamiennej rzeźby antropomorficznej przedstawiono w Galerii.

W 2014 roku ukazała się książka pt.: „Monumental Polovtsian Statues in Eastern Europe”, nakładem wydawnictwa Versita, oparta na zebranej dokumentacji w 2006 roku oraz na efektach prac konserwatorsko-archeologicznych, przeprowadzonych w 2008 roku, w której wraz z kolegą konserwatorem, Michałem Burzakiem, poruszamy szereg zagadnień związanych ze sztuką stel. Rozdziały książki przedstawiają m.in.: bibliografię, problematykę genezy stel antropomorficznych, ich klasyfikacje, opis stel poddanych konserwacji i jej efekty, zalecenia konserwatorskie i temat ochrony dziedzictwa kulturowego, w tym „dziedzictwa bez następcy”. Książkę można bezpłatnie ściągnąć ze strony wydawnictwa: www.degruyter.com/viewbooktoc/product/209739